Breloki

Koagulologia i Koagulometr Zostałem kiedyś poinformowany, że jest taka nauka jak koagulologia. Ja miałem się dowiedzieć co to za nauka, czym się zajmuje i napisać o tym pracę domową po czym przedstawić ją na lekcji przez czterdzieści pięć minut. Pomyślałem, że co w tym trudnego. To tak jakbym miał zrobić zadanie domowe o matematyce. Napisałbym, że chodzi o liczby, o ludziach, którzy się tym zajmowali i wymyślali teorie i sprawach jakimi się zajmuje.

wśród których znajdzie się między innymi manipulacja ludzkimi uczuciami, czy wręcz - oszustwo. I tu dochodzimy do bardzo ważnego pytania: gdzie kończy się kicz, a zaczyna zwykłe oszustwo? Wbrew pozorom granica nie jest taka płynna, więc postaram się w mojej pracy odpowiedzieć na to pytanie.. Bez względu na to, gdzie zaobserwowany, kicz jest pojęciem bardzo subiektywnym. Trudno jednoznacznie określić, gdzie kończy się sztuka, a zaczyna kicz, gdyż zależy to wyłącznie

mi się, że jest to walka z góry przegrana. W końcu czymże byłoby dobro, gdyby nie było zła? Czym byłoby piękno, gdyby nie było brzydoty? I w końcu czym byłaby sztuka, gdyby nie było "antysztuki" (tj. kiczu)? Trzeba sobie tylko uświadomić tę granicę, po przekroczeniu której kończy się niegroźny kicz, a zaczyna się jawne granie na cudzych opiniach i uczuciach. Wydaje mi się, że ta granica jest ściśle breloki z granicą uświadomienia. Dopóki człowiek "płodzi" tandetę w niewiedzy, Grubaska wnuka spokojnie wykrzykuje twarde kaloryfery.